ANALIZA PRZEDINWESTYCYJNA

Jednym z najważniejszych czynników mających wpływ na powodzenie inwestycji jest wybór odpowiedniego funduszu. Dziś nie jest to wcale takie łatwe. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest mnogość oferowanych na rynku rozwiązań. Aby zawęzić listę produktów, w które potencjalnie mógłbym zainwestować, postanowiłem wprowadzić kilka kryteriów. Liczę na to, że dzięki takiej wstępnej selekcji moje przedsięwzięcie zakończy się sukcesem. Przejdźmy zatem do konkretów.

Po pierwsze, nie dla mnie FIZ

Podstawowy podział funduszy inwestycyjnych pozwala na wyróżnienie:

  1. Funduszy Inwestycyjnych Otwartych
  2. Specjalistycznych Funduszy Inwestycyjnych Otwartych
  3. Funduszy Inwestycyjnych Zamkniętych

I to właśnie te ostatnie, potocznie zwane fizami są… nie dla mnie (przynajmniej teraz). Już tłumaczę dlaczego:

Fundusze inwestycyjne zamknięte dzielą się na dwie kategorie:

  1. fundusze publiczne oraz
  2. fundusze niepubliczne (albo jak wolisz fundusze emitujące wyłącznie certyfikaty inwestycyjne, które zgodnie ze statutem funduszu nie będą oferowane w drodze oferty publicznej ani dopuszczone do obrotu na rynku regulowanym, ani wprowadzone do alternatywnego systemu obrotu- napisałem to na jednym wydechu)

Brzmi skomplikowanie. Minusem funduszy niepublicznych jest to, że będąc osobą fizyczną, żeby zostać ich uczestnikiem trzeba nabyć certyfikaty inwestycyjne za równowartość 40 tys. euro. Powyższe ograniczenie nie dotyczy osób prawnych- te, jeśli statut funduszu nie zawiera żadnych dodatkowych ograniczeń, mogą stać się jego uczestnikami bez konieczności dokonywania inwestycji na tak wysokim poziomie.

A teraz uwaga. Jak sprawdzić, czy jest się osobą fizyczną?

Bardzo prosto. W tym celu warto posłużyć się superultrainnowacyjnym testem organów wewnętrznych 2.0 (którego jestem autorem). Oto on:

Z poniższej listy wybierz organy wewnętrzne, które posiadasz:

  1. trzustka,
  2. serce,
  3. nerki.

Jeżeli zidentyfikowałeś u siebie każdy z powyższych organów (lub co najmniej dwa z nich, o czym jeszcze za chwilę) możesz być pewny, że jesteś osobą fizyczną.

Jeśli posiadasz natomiast:

  1. zarząd
  2. radę nadzorczą
  3. walne zgromadzenie lub zgromadzenie wspólników,

to musisz pogodzić się z faktem, że jesteś osobą prawną.

A teraz jeszcze o tym, dlaczego mój test zyskał oznaczenie 2.0. Otóż,  jego pierwsza wersja okazała się niedoskonała. Zakładała ona, że o tym, czy jest się osobą fizyczną, czy też osobą prawną decydowało kryterium posiadania tylko jednego organu wewnętrznego. Było nim serce. W praktyce, szybko jednak okazało się, że również wśród osób fizycznych znajdują się i tacy, którzy tego organu zwyczajnie nie posiadają.

Wróćmy jednak do wątku przewodniego, czyli funduszy inwestycyjnych zamkniętych. Napisałem wcześniej, że tego typu fundusze są nie dla mnie. Dodatkowym kryterium, które utwierdza mnie w tym przekonaniu jest ograniczona możliwość wyjścia z inwestycji. W przypadku FIZ ma to miejsce zazwyczaj w ramach wykupów, a te nie należą raczej do częstych.

Przejdźmy dalej:

Fundusze o niskich pierwszych wpłatach

Drogą eliminacji do wyboru zostały mi Fundusze Inwestycyjne Otwarte oraz Specjalistyczne Fundusze Inwestycyjne Otwarte. W ich ramach wprowadzam dodatkowe kryterium. Jest nim wartość pierwszej wpłaty. Jak pamiętasz, na zbudowanie swojego portfela przeznaczam tysiąc złotych. W celu minimalizacji ryzyka rozsądnym byłoby zainwestowanie w kilka funduszy po to, żeby, gdy jeden będzie tracił, drugi tę stratę odrobi. Z tego też względu nabywał będę jednostki uczestnictwa w funduszach, w których wartość minimalnej wpłaty nie przekroczy 200 złotych. Przy tak ustalonym progu stanę się uczestnikiem nawet pięciu różnych struktur, co wydaje się całkiem rozsądne. Na marginesie muszę dodać, że tak niskie progi wejścia choć występują na rynku, to nie są najpopularniejszym rozwiązaniem. Najczęściej minimalna pierwsza wpłata ustalana jest na poziomie tysiąca złotych. Zdarzają się jednak również i takie fundusze otwarte, dla których próg wejścia ustalony został na poziomie nawet 200 tys. zł.

Zrobiło się długo, a zatem czas podsumować:

  1. W ramach akcji inwestowania 1000 zł nabywam jednostki uczestnictwa FIO i SFIO.
  2. Dywersyfikuję portfel stając się uczestnikiem fudnuszy o niskich pierwszych wpłatach.

Za tydzień przyjrzę się bliżej sposobom nabywania jednostek uczestnictwa i zobaczę, jak można uniknąć opłaty manipulacyjnej na wejściu.

I to tyle na dziś.

Share Button

Comments

comments