FUNDUSZE KONTRA KRYPTOWALUTY

Zeszłoroczny pojedynek funduszu przeciwko lokacie wzbudził zainteresowanie wielu czytelników. Z danych prezentowanych przez analizy.pl wynika, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy fundusze gotówkowe, a więc jedna ze względnie najbardziej bezpiecznych grup funduszy inwestycyjnych, zdeklasowały depozyty bankowe, osiągając znacznie bardziej satysfakcjonujące stopy zwrotu. Warto jednak pamiętać, że wcale tak być nie musiało, bo o ile w przypadku lokat bankowych ich oprocentowanie można nazwać pewnym, to w przypadku funduszy takiej pewności zysku już nie było.

To teraz bardziej życiowo…

Jeden z moich znajomych w czerwcu zeszłego roku przeznaczył 1800 zł na różnego rodzaju waluty wirtualne. Stworzył z nich portfel inwestycyjny, którego wartość pod koniec 2017 r. wzrosła do 11000 zł. Wtedy też postanowił o spieniężeniu części inwestycji. Dla porównania, najlepsze fundusze w horyzoncie ostatnich dwunastu miesięcy pozwoliły zarobić nieco ponad 50%.

Pięćdziesięcioprocentowa stopa zwrotu z funduszy to imponujący wynik, jednak to zysk z walut wirtualnych rozpala wyobraźnię do czerwoności. Być może właśnie dlatego kryptowaluty cieszą się tak dużym zainteresowaniem.

Wraz z lawinowym wzrostem zainteresowania walutami wirtualnymi, coraz częściej daje się słyszeć, że kryptowaluty to bańka spekulacyjna, która niebawem pęknie. Czy tak będzie w rzeczywistości? Warto to sprawdzić. W tym celu zapraszam do śledzenia pojedynku dwóch skrajnie różnych form inwestowania. Pierwszą będą znane już z wcześniejszych potyczek fundusze, drugą waluty wirtualne. Kto wygra? O tym przekonamy się niebawem. Zanim to jednak nastąpi, muszę poczynić kilka założeń.

Po pierwsze, kwota inwestycji

Postanowiłem, że na nabycie jednostek uczestnictwa oraz kupno walut wirtualnych przeznaczę po 500 zł. Nie jestem znawcą kryptowalut, wydaje mi się jednak, że tego typu suma na rozpoczęcie inwestycji wystarczy. A jeśli coś pójdzie nie tak, to 500 zł nie zrujnuje mojego domowego budżetu.

Gdzie dokonam inwestycji?

W obu przypadkach transakcji zamierzam dokonać przez Internet. Zakładam, że w tym celu będę musiał założyć konto w jednym z serwisów oferujących możliwość handlu walutami wirtualnymi. Jaki to będzie serwis? Tego jeszcze nie wiem.

W przypadku funduszy, w zależności od ich dostępności najprawdopodobniej skorzystam z platformy transakcyjnej, którą wykorzystuję do nabywania jednostek uczestnictwa dla celów prywatnych.

Test wiedzy i doświadczenia

Choć z funduszami pracuję na co dzień, w pojedynku nie będę uwzględniał żadnych wskaźników zysku do ryzyka, odchyleń, ratingów i tym podobnych (choć postaram się je rozłożyć na czynniki pierwsze). Jedyne co będzie się liczyć, to potencjalnie możliwie najwyższa stopa zwrotu.

Podobnie będzie przy wyborze kryptowalut. W tym przypadku zamierzam jednak uniknąć lewarowania inwestycji.

Kilka słów o bezpieczeństwie

Czytając o założeniach pojedynku, pomyślisz zapewne, że takie inwestowanie jest skrajnie nieodpowiedzialne. Zgoda. Śmiem jednak przypuszczać, że nie jestem odosobnionym przypadkiem, dlatego też na każdym etapie inwestycji postaram się wskazać na zagrożenia, z jakimi się one wiążą. Opiszę również zasady funkcjonowania obu produktów.

Zanim to jednak nastąpi będę musiał wybrać zawodników. Jeśli masz jakieś propozycje dotyczące wyboru funduszu lub kryptowalut podziel się nimi w komentarzu na blogu lub zostaw wiadomość pod postem na Facebooku lub Linkedinie.

Na koniec jeszcze zastrzeżenia

Nie traktuj proszę tego pojedynku, jako porady inwestycyjnej. Pamiętaj, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty kapitału.

Share Button

Comments

comments