IKE, IKZE i PPE (nie) chronią przed ubóstwem na emeryturze. Kilka słów o longevity risk i tendencjach Polaków

Postęp cywilizacyjny, rozwój medycyny, zdrowy tryb odżywiania oraz kilka innych czynników, sprawiają, że żyjemy coraz dłużej.

Dziś statystyczny Polak dożywa 76 lat, zaś statystyczna Polka 81. Gdy dane te zestawi się z limitem wiekowym, którego osiągnięcie uprawnia do przejścia na emeryturę, okaże się, że mężczyźni średnio świadczenie emerytalne otrzymują przez 11 lat, zaś kobiety 21. Oczywiście jest to daleko idące uproszczenie. Do szczegółowych danych odsyłam na stronę Głównego Urzędu Statystycznego.

Odwołując się do jeszcze innych liczb, warto wskazać, że aktualnie średnia emerytura wynosi 2138 zł brutto miesięcznie, zaś jej minimalny wymiar to 1027 złotych. Nie ulega jakimkolwiek wątpliwościom, że otrzymując świadczenie w tej drugiej wysokości, trudno jest powiązać koniec z końcem.

Na emeryturę musisz oszczędzać sam

Co najmniej od kilku, o ile nie kilkunastu lat, z wielu źródeł napływają do nas informacje o tym, że żeby godnie żyć na emeryturze samo świadczenie wypłacane z ZUS nie wystarczy.

Jedną z form przeciwdziałania ubóstwu po zakończeniu aktywności zawodowej są produkty oszczędnościowe tworzące III filar systemu emerytalnego. Do produktów tych zalicza się:

  • Indywidualne Konta Emerytalne (więcej o IKE przeczytasz pod tym linkiem)
  • Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (więcej o IKZE przeczytasz pod tym linkiem)
  • Pracownicze Programy Emerytalne (więcej o PPE przeczytasz pod tym linkiem).

W ramach każdego z nich możliwe jest nabywanie jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych.

IKE, IKZE i PPE mają charakter dobrowolny, co oznacza, że w ich ramach oszczędzać może ten kto chce (choć z PPE sprawa jest nieco bardziej złożona, gdyż wymaga ona utworzenia programu przez pracodawcę). Tym, co ma nas zachęcić do odkładania na dodatkową emeryturę są preferencje podatkowe.

Warto dodać, że aktualnie trwają prace nad wprowadzeniem nowego rozwiązania pozwalającego na uzupełnienie emerytury. Chodzi o pracownicze plany kapitałowe. Docelowo zaczną one obowiązywać od początku 2019 r., obejmując stopniowo swoim zasięgiem znaczną liczbę osób aktywnych zawodowo.

Ryzyko długowieczności

O preferencjach podatkowych wynikających z IKE, IKZE i PPE napisano już wiele. Niewiele jednak do tej pory poświęcono temu, jak środki zgromadzone w ramach poszczególnych produktów emerytalnych wpływają na poprawę sytuacji ekonomicznej osób w wieku poprodukcyjnym.

W założeniach każdej z ustaw regulujących III filar wskazywano na rolę IKE, IKZE i PPE, którą jest wypłata uzupełniającego świadczenia na emeryturze. W ten sposób gromadzone przez lata oszczędności stanowić mają dodatkowe źródło pozwalające na pokrycie wydatków po zakończeniu aktywności zawodowej.

Wypłata jednorazowa lub ratalna

Wszystkie z obecnie funkcjonujących produktów, a więc IKE, IKZE i PPE dopuszczają dwie formy wypłaty środków:

– jednorazową lub
– ratalną

Wypłata, zarówno ratalna jak i jednorazowa, następuje po osiągnięciu określonego wieku (60 lat dla IKE i PPE oraz 65 lat dla IKZE).

Jeśli chodzi o wypłaty ratalne to tylko w przypadku IKZE ustawodawca wprowadził wymóg, aby musiały być one realizowane przez okres minimum 10 lat. Jeśli chodzi o IKE i PPE, to o ilości rat decyduje umowa. Z danych przeze mnie zgromadzonych wynika, że w przypadku IKE liczba wypłat ratalnych zazwyczaj nie przekracza 100-120, co oznacza, że świadczenie możemy otrzymywać maksymalnie przez 10 lat. Danych o liczbie rat wypłacanych w ramach PPE nie posiadam.

Wiedząc już ile wynosi liczba rat wypłacanych z trzeciofilarowych produktów możemy przejść do clou problemu.

A przedstawia się on następująco:

Zakładając, że statystyczny Polak żyjący 76 lat posiadał będzie IKE, dodatkowe źródło finansowania, decydując się na wypłaty ratalne, utraci na 6 lat przed śmiercią. W przypadku statystycznej Polki okres ten wydłuży się do 11 lat.

Jeśli chodzi o IKZE, przyjmując, że wypłata będzie następowała przez okres 10 lat, statystyczny mężczyzna utraci dodatkowe źródło finansowania na emeryturze na rok przed śmiercią, zaś w przypadku kobiet okres ten wynosił będzie 6 lat.

Powyższe to tylko teoria, okazuje się bowiem, że Polacy nie są zainteresowani otrzymywaniem wypłat ratalnych zgromadzonych w ramach III filaru. Z danych opublikowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego wynika, że w 2017 r. dokonano z IKE 11 229 wypłat, z czego aż 10 953 stanowiły wypłaty jednorazowe, a tylko 276 wypłaty ratalne.

W przypadku IKZE liczby są jeszcze bardziej ze sobą „kontrastujące”. Na 412 wypłat dokonanych w roku 2017, nie zrealizowano żadnej wypłaty ratalnej.

Dlaczego Polacy oszczędzający na IKE i IKZE nie decydują się na wypłaty ratalne?

Odpowiedź na to pytanie powinna pewnie zostać poprzedzona zakrojonymi na szeroką skalę badaniami. Sam chętnie dowiedziałbym się, jakie przesłanki przemawiają za podjęciem decyzji o dokonaniu wypłaty jednorazowej. Jeszcze chętniej poznałbym odpowiedź na pytanie, na zaspokojenie jakich potrzeb przeznaczane są tego typu oszczędności i na jak długo one wystarczają.

Zestawiając przywołane przeze mnie dane skłaniam się do usunięcia nawiasu z tytułu tego artykułu. Wydaje mi się bardzo mało prawdopodobne, aby środki zgromadzone w ramach IKE i IKZE wypłacone jednorazowo służyły zaspokojeniu potrzeb późnej starosci.

Czy do aktualnie projektowanych ram pracowniczych planów kapitałowych wdrożone zostaną mechanizmy pozwalające na finansowanie ze środków zgromadzonych w planie potrzeb osób najbardziej zaawansowanych wiekowo? O tym przekonamy się już niebawem.

Share Button

Comments

comments