Na jakich funduszach można było zarobić, a na jakich stracić w ciągu minionego roku?

Dwa tysiące szesnasty za nami.  Kto inwestował w tym czasie ten wie, że był to okres wyjątkowo wymagający. Przez ostatnich dwanaście miesięcy można było wyjątkowo dużo zarobić, jak i… wyjątkowo dużo stracić.

Zacznijmy od rekordzistów

Ponad siedemdziesięcioprocentowa stopa zwrotu na przestrzeni dwunastu miesięcy, czy to w ogóle możliwe? Okazuje się, że tak. Dowiodły tego fundusze inwestujące na globalnych rynkach surowcowych (ponadprzeciętne wyniki osiągnęły również fundusze inwestujące na rynku złota). Wygląda imponująco, prawda? Jedno ostrzeżenie, jeśli w tej chwili przeliczasz w myślach potencjalne zyski, musisz wiedzieć, że wśród funduszy inwestujących w surowce znalazły się i takie, które osiągnęły ujemną stopę zwrotu.

Nieco gorsze, choć cały czas bardzo korzystne wyniki pokazały fundusze inwestujące na rynku rosyjskim. Po stosunkowo dużej przecenie we wcześniejszych latach, wykresy funduszy akcji rosyjskich w 2016 r. w zasadzie wykazywały nieprzerwaną tendencję wzrostową. Inwestując na rynkach rosyjskich trzeba mieć jednak na uwadze ryzyko polityczne, które w przypadku tego typu produktów odgrywa wyjątkowo duże znaczenie.

Kolejną świetną inwestycją, przynoszącą na przestrzeni ostatniego roku stopę zwrotu wynoszącą ponad 30%, były fundusze lokujące aktywa w akcje podmiotów notowanych na rynkach Ameryki Łacińskiej.

Dodatni wynik, i to w wielu przypadkach dwucyfrowy, pokazały również fundusze akcji polskich. Główną tego zasługą były ostatnie miesiące 2016 roku, kiedy to większość tego typu struktur pokazała potencjał, jaki w nich drzemie. Gdyby nie widowiskowy finisz, byłoby całkiem przeciętnie.

Zaskoczeniem dla mnie okazały się tzw. fundusze zabezpieczenia emerytalnego. Mimo względnie bezpiecznej polityki inwestycyjnej, wiele struktur tego typu wypracowało wyniki zbliżone do znacznie bardziej agresywnych funduszy. Brawo.

A teraz o funduszach, które zarobić nie dały

Fundusze obligacyjne

W przypadku funduszy obligacyjnych ciężko o jednoznaczną ocenę. W tej grupie znalazły się bowiem zarówno struktury, które przyniosły kilkuprocentowe spadki, jak i takie, które wypracowały blisko dziesięcioprocentowy zysk.

W kraju kwitnącej wiśni

O ile jeszcze przez większą część 2015 r. Japonia mogła być postrzegana, jako strzał w dziesiątkę (do dziś pamiętam 15% na plusie po około 3 miesiącach inwestycji), o tyle w  2016 r. sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Kto zainwestował w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy w fundusze akcji japońskich raczej nie będzie miał powodów do zadowolenia.

Rynek turecki

Kilka lat temu fundusze akcji tureckich były hitem. Ponadprzeciętne stopy zwrotu, jakie tego typu struktury wypracowywały, wprawiały w zakłopotanie niejednego zwolennika bankowych lokat. Tak było kiedyś. W 2016, inwestowanie w fundusze akcji tureckich nie należało do udanych. Fundusze tego typu zamknęły rok w przeważającej mierze na minusie.

Podsumowanie

2016 okazał się okresem bardzo wymagającym. Wydarzenia polityczne, jakie miały miejsce w tym czasie wielokrotnie znajdowały swoje odzwierciedlenie w wycenach wielu funduszy. Jak będzie w 2017? Czy przyniesie on względną stabilizację, nie tylko na rynku finansowym, ale również na arenie międzynarodowej? Czas pokaże.

Share Button

Comments

comments