DYREKTORZY SPRZEDAŻY

 

Choć towarzystwa funduszy inwestycyjnych zarządzają niekiedy aktywami o wartości kilkudziesięciu miliardów złotych, liczba ich pracowników oscyluje zazwyczaj w granicach pięćdziesięciu. Wśród osób znajdujących się na pokładzie większości TFI są również sprzedawcy. To oni odpowiadają za dowiezienie aktywów, przyczyniając się przy tym do powodzenia lub porażki określonych funduszy, i to im poświęcony jest dzisiejszy artykuł.

Czym zajmują się dyrektorzy sprzedaży?

Role sprzedawców kształtują się nieco odmiennie, w zależności od obszaru specjalizacji danego towarzystwa. W przypadku TFI zajmujących się tworzeniem dedykowanych funduszy inwestycyjnych zamkniętych, pierwszorzędne znaczenie odgrywa budowanie osobistych relacji z potencjalnymi inwestorami. To dyrektorzy sprzedaży inicjują negocjacje, to oni również przedstawiają oferty.

Zupełnie odmiennie sytuacja wygląda w towarzystwach, które swoją działalność opierają na funduszach inwestycyjnych otwartych. Tu dyrektorzy sprzedaży zajmują się głównie wsparciem zewnętrznej sieci dystrybucji, organizując przy tym szkolenia oraz pozyskując nowych partnerów biznesowych.

Pozycja dyrektora sprzedaży w TFI

Typowe towarzystwo zatrudnia kilku dyrektorów sprzedaży. Najczęściej przypisywany jest im określony obszar, obejmujący swoim zasięgiem kilka województw. I choć zajmowanie stanowiska “dyrektora” może sugerować, iż wiąże się ono z zarządzaniem ludźmi, to w rzeczywistości, w strukturze organizacyjnej towarzystwa, dyrektorzy sprzedaży nie mają podległych sobie pracowników (no chyba, że są to inni dyrektorzy sprzedaży). Podobnie jest i w drugą stronę. Wyżej jest już tylko zarząd.

Narzędzia pracy

Praca na stanowisku dyrektora sprzedaży, to bardzo duża liczba spotkań i jeszcze większa liczba przejechanych kilometrów. Z tego też względu, jeśli po przeczytaniu kilku powyższych akapitów, doszedłeś do wniosku, że to zajęcie dla Ciebie, czym prędzej zapisz się na kurs. A gdy posiadał już będziesz prawo jazdy kategorii B, to dostaniesz samochód klasy D. Taki rym. Aha, tylko uważaj na punkty.

Oprócz samochodu dostaniesz również służbowy komputer, telefon, no i, w zależności od standardów obowiązujących w danym TFI, być może kartę na służbowe wydatki.

Zarobki

Znaczna część wynagrodzenia dyrektorów sprzedaży ma charakter prowizyjny. Mając odrobinę szczęścia w pozyskiwaniu aktywów, możesz liczyć na kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Całkiem nieźle. Minusem takiego rozwiązania jest ograniczona przewidywalność zarobków.

Złote góry

Celowo wcześniej nie pisałem o opiniach, które krążą o sprzedawcach, bo te, jak wiadomo, bywają różne. Sam współpracowałem, w ramach prac w TFI, z kilkoma i muszę przyznać, że cenię sobie te znajomości, a ludzi, których poznałem bardzo lubię.

Oczywiście jest i drugie oblicze rynku, w którym dyrektorzy sprzedaży własne korzyści przedkładają nad interes swoich klientów, okazując się przy tym zwyczajnymi naciągaczami. Żyję jednak, być może trochę naiwnie, w przeświadczeniu, że takie zachowania stanowią margines i wraz z rozwojem rynku będzie ich coraz mniej.

A jakie znaczenie w tym względzie będzie odgrywał MiFID II?

O tym przekonamy się już niebawem.

I na dzisiaj to byłoby prawie wszystko.

„Prawie”, bo muszę Ci zdradzić w tajemnicy, że już za kilkanaście dni portfelefunduszy.pl zyskają zupełnie nową szatę graficzną. Będzie też dużo nowych funkcjonalności i parę niespodzianek.

A następny artykuł poświęcony będzie pracownikom marketingu.

Do zobaczenia.

Share Button

Comments

comments