PROLOG

W czasach, gdy miałem metr trzydzieści, wielokrotnie słyszałem od ludzi wyższych ode mnie, żebym się nie wymądrzał.

Prawda jest taka, że dawniej potrafiłem zabrać głos w każdej sprawie, a to, że w wielu przypadkach nie miałem zielonego pojęcia o czym mówię, nie miało dla mnie żadnego  znaczenia.

W wieku liczonym cyframi nie było tematu, na który nie potrafiłbym się wypowiedzieć. Jednego dnia, zabierając głos w sprawie konfliktów na Bliskim Wschodzie, byłem politologiem, innego zaś, ujawniając z Bogusławem Wołoszańskim najbardziej skrywane tajemnice drugiej wolny, przypisywałem sobie tytuł światowej sławy historyka.

To były czasy…

Dziś, dzięki szlifowaniu warsztatu z młodości, zarabiam na życie jako prawnik. Oczywiście, wraz z wiekiem musiałem zastąpić dziecięce eufemizmy specjalistycznym słownictwem. Również sama czynność przeze mnie wykonywana zyskała nowe określenie. Obecnie już się nie wymądrzam, lecz edukuję.

… w sumie to to samo.

Przejdźmy do rzeczy.

Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad tym, co może stanowić wartość dodaną dla portfeli. Trwało to stosunkowo długo, aż w końcu doznałem olśnienia.

Tak wiem, nic nowego, zazwyczaj tak to właśnie wygląda. Co wymyśliłem?

Posłuchaj.

Postanowiłem zainwestować tysiąc złotych w jednostki uczestnictwa polskich funduszy inwestycyjnych na oczach czytelników bloga.

Założenie, jakie mi towarzyszy, to zbudowanie portfela składającego się z kilku produktów. Oczywiście to na czym mi zależy, to zarobić jak najwięcej, ryzykując jak najmniej. Czy moje oczekiwania są w ogóle możliwe do zrealizowania? O tym już niebawem.

Mimo tego, że chcę zarobić jak najwięcej, już teraz wiem, że na całej akcji nie zarobię nic. Zapytasz pewnie “dlaczego?”. Już spieszę z odpowiedzią: postanowiłem wszelki wypracowany przeze mnie zysk przeznaczyć na rzecz dwóch instytucji. Pierwsza z nich to fiskus, który poprosił mnie o 19% od każdej zarobionej złotówki, a że jego prośba była stosunkowo uprzejma, stwierdziłem, że mogę pójść na taki układ.

Drugi podmiot wcale mnie o nic nie prosił. Mimo to postanowiłem, że cały zysk pomniejszony o podatek przeznaczę na rzecz wybranej instytucji charytatywnej z Pomorza.

Podsumowując:

  • inwestuję tysiąc złotych
  • czytam prospekty
  • wypełniam formularze
  • buduję portfel składający się z różnych funduszy
  • śledzę wyceny
  • robię zamiany
  • odhaczam, co trzeba
  • tego, czego nie trzeba nie odhaczam

no i robię live streaming, tylko taki ubrany w słowa i z kilkudniowym opóźnieniem.

Pokażę Ci, jak czytać kluczowe informacje dla inwestorów i do czego prowadzi wyrażenie zgody na przetwarzanie danych. Mam nadzieję, że pomożesz mi liczyć czas jaki upłynie od momentu złożenia zlecenia do jego realizacji, oraz weźmiesz udział w tworzeniu reklamacji, gdy coś pójdzie nie tak. W końcu, pokażę Ci, co kryje się za wycenami, no i ile to wszystko kosztuje.

Póki co, to tyle na dziś. Do zobaczenia niebawem.

Cześć!

Share Button

Comments

comments