7 razy “nie”, czyli kilka słów o rozstaniu (z PPK i nie tylko)

Kilkukrotnie na blogu pisałem o tym, że uczestnictwo w PPK dla osób zatrudnionych nie ma charakteru obowiązkowego (za to dla podmiotów zatrudniających co do zasady tak). Pisałem również, że żeby nie przystąpić lub zrezygnować z uczestnictwa w planie, trzeba podjąć aktywność w postaci złożenia oświadczenia (ponawianego co cztery lata), więcej na ten temat przeczytasz między innymi pod tym linkiem.

Rezygnacja z uczestnictwa w PPK wiąże się z koniecznością złożenia deklaracji według z góry określonego wzoru. Jego projekt opublikowany został kilka dni temu, a ponieważ wzbudza on sporo kontrowersji,  postanowiłem dorzucić do dyskusji swoje trzy grosze.

Przeczytałem sobie projekt rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie deklaracji z rezygnacji z dokonywania wpłat do pracowniczego planu kapitałowego, nawet kilkukrotnie i oto wnioski do jakich doszedłem:

Z treści projektu rozporządzenia dowiedziałem się, że jeśli będę chciał zrezygnować z uczestnictwa w PPK, będę musiał złożyć siedem oświadczeń, co wiązać się będzie z koniecznością złożenia siedmiu podpisów. Jeśli mi nie wierzysz, zajrzyj na stronę Rządowego Centrum Legislacji, gdzie znajdziesz pełną treść deklaracji. 

Poniżej kilka przykładów:

Ja, niżej podpisany/a, …………………………..…………….., oświadczam, że świadomie rezygnuję z dokonywania wpłat do PPK w podmiocie zatrudniającym wskazanym w pkt 2.

…………………………………..

Data i podpis uczestnika PPK

W związku z powyższym świadomie rezygnuję z możliwości uzyskiwania regularnych korzyści finansowych, które przysługują uczestnikom PPK, w tym rezygnuję z:

Otrzymania wpłaty powitalnej w wysokości 250 zł, należnej uczestnikom PPK*.

…………………………………..

Data i podpis uczestnika PPK

Otrzymywania dopłat rocznych w wysokości 240 zł, należnych uczestnikom PPK.

…………………………………..

Data i podpis uczestnika PPK

Otrzymywania wpłat podstawowych finansowanych przez podmiot zatrudniający wskazany w pkt 2, w wysokości co najmniej 1,5 % mojego wynagrodzenia miesięcznego.

…………………………………..

Data i podpis uczestnika PPK

Powyższe oświadczenie jest zgodne z moją wolą. Składam je w sposób swobodny i nie znajduję się w stanie wyłączającym świadome lub swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli.

…………………………………..

Data i podpis uczestnika PPK

Tak się zastanawiam, jakie konsekwencje wywoła deklaracja, pod którą zamiast siedmiokrotnie, podpiszę się razy 5 lub 6?

Anegdota:

Kto nie był w przeszłości choć raz rzucony, niech podniesie do góry rękę. Dziękuję.

W życiu dorosłym rozstania spowodowane są najczęściej niedającą się do pogodzenia różnicą poglądów, inną wizją związku, albo zwyczajnie znalezieniem kogoś innego.

Czasami rozstania przebiegają w sposób burzliwy, jednak w większości przypadków ich przebieg sprowadza się do przeprowadzenia rozmowy i powiedzenia sobie na koniec “cześć”.

A gdyby tak rozstanie przeprowadzić w sposób analogiczny do zaproponowanego przez autorów projektu deklaracji rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK? Jak taka rozmowa mogłaby przebiegać? A no mniej więcej tak:

Ona: Wiesz, nasza relacja nie jest do końca tym, czego oczekuję, chciałabym ją zakończyć.

Ja: Czy świadomie podejmujesz decyzję o rozstaniu?

Ona: Tak, rozstańmy się.

Ja: Czy w związku z tym świadomie rezygnujesz z możliwości otrzymywania ode mnie kwiatów?

Ona (już nieco poirytowana): Tak, świadomie rezygnuję.

Ja: A czy świadomie rezygnujesz także z zaproszeń na kolacje, obiady i kawy?

Ona (powstrzymując się od uderzenia mnie ciężkim przedmiotem znajdującym się w zasięgu jej ręki): tak, świadomie rezygnuję.   

Ja: Oraz prezentów na urodziny?

Ona milczy.

Ja: a także podarków na święta?

Ona: %*&#@ (w tym momencie padają niecenzuralne słowa i ona wychodzi uderzając mnie uprzednio otwartą dłonią w twarz)

A przecież nie zdążyłem zapytać, czy “Ona” swoją decyzję podjęła w sposób swobodny oraz czy nie znajdowała się w stanie wyłączającym świadome wyrażenie woli.

Morał:

Ja wiem, że twórcom PPK przyświecają dobre intencje. Oczywiste jest też, że każdemu z nas zależy, by w podeszłym wieku móc posiadać środki pozwalające na normalne egzystowanie. No ale przecież każdy z nas ma wolną wolę i jeśli ktoś zwyczajnie nie będzie zainteresowany uczestnictwem w PPK, to wymaganie od niego złożenia oświadczenia o proponowanej przez autorów projektu treści, w mojej ocenie jest nie do końca na miejscu i trochę podskórnie czuję taki przejaw braku szacunku.

Zdaję sobie sprawę, że przygotowana przez autorów projektu forma deklaracji ma zniechęcać do rezygnacji z uczestnictwa w PPK.  Zastanawiam się jednak, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby postawienie większego akcentu na informowanie o zaletach i wadach uczestnictwa w PPK na wcześniejszym etapie. W opisanej wyżej historii, moje pytania nie sprawiły, że “Ona” zmieniła zdanie, czy w przypadku deklaracji PPK będzie inaczej?

 

Share Button

Comments

comments